⚠️ DZIWNE
33
Zalew wniosków o zapomnienie: Polacy chcą zniknąć z Google

Według danych przywołanych przez Rzeczpospolita liczba wniosków składanych przez Polaków do Google o usunięcie wyników wyszukiwania w ramach „prawa do bycia zapomnianym” wzrosła w ostatnim roku o ponad 75 proc. — z około 13,8 tys. do 24,2 tys. Około połowa takich wniosków jest rozpatrywana pozytywnie. Większość zgłoszeń pochodzi od osób prywatnych, ale rośnie także udział firm i małoletnich.
Eksperci wskazują, że trend jest efektem rosnącej świadomości ochrony prywatności oraz reputacji w internecie. Jednocześnie nasila się problem nieprawdziwych treści i wykorzystywania wizerunku, co dodatkowo wzmacnia rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, ułatwiających szybkie powielanie fałszywych materiałów.
W tekście poruszono też kontekst regulacyjny — wskazując na ograniczone możliwości ochrony reputacji w Polsce mimo obowiązywania RODO oraz debatę wokół wdrażania unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA). Artykuł przywołuje również przykłady działań prawnych i propozycje nowych rozwiązań mających ułatwić ochronę wizerunku w sieci.
Prawo do bycia zapomnianym daje realne i znacznie szybsze narzędzie reagowania na naruszenia wizerunku.
Rozbicie oceny absurdScore (33/100)
1. Paradoks sytuacyjny9/30
Paradoks jest umiarkowany: internet miał zwiększać dostęp do informacji, a jednocześnie rośnie potrzeba ich usuwania. To raczej naturalna konsekwencja cyfrowej pamięci niż logiczna sprzeczność.2. Nielogiczność decyzji6/25
Nie ma tu szczególnie irracjonalnych decyzji — zarówno wzrost liczby wniosków, jak i działania użytkowników czy firm wynikają z racjonalnej troski o wizerunek oraz prywatność.3. Konsekwencje i zasięg11/25
Zjawisko dotyczy tysięcy osób i firm, wpływa na debatę o regulacjach cyfrowych oraz relacje między obywatelami a platformami internetowymi. Skala jest szeroka, choć nie kryzysowa.4. Kontekst społeczno-kulturowy7/20
Temat wpisuje się w globalny trend ochrony danych osobowych i nie stanowi dużego odejścia od społecznych norm — raczej ich ewolucję w erze cyfrowej.🎯 Suma (absurdScore)
To bardziej historia o dojrzewaniu społeczeństwa cyfrowego niż o absurdzie. Rosnąca liczba wniosków o usunięcie danych pokazuje napięcie między trwałością internetu a prawem do prywatności. Zaskakiwać może skala wzrostu i fakt, że połowa wniosków jest odrzucana, ale mechanizm sam w sobie jest logiczną odpowiedzią na rozwój AI i łatwość rozpowszechniania informacji. W efekcie mamy raczej obraz zmieniających się norm społecznych niż sytuację absurdalną.